Categories: PODRÓŻEPORADY

Ayutthaya – starożytna stolica Tajlandii

Dlaczego warto?

Ayutthaya – dawna stolica Tajlandii, zanim Bangkok stał się sercem Kraju Uśmiechu. Miasto zostało założone przez króla Ramathibodi I w 1350 roku. Przez setki lat stanowiło ważny punkt szlaku handlowego na Dalekim Wschodzie, aż w drugiej połowie XVIII wieku birmańskie wojska zrównały ówczesną stolicę z ziemią.

Ayutthaya to miłe miasteczko, które znajduje się jedyne 100 kilometrów od Bangkoku. Warto pojechać tam na cały dzień. Miasto jest przyjazne rowerzystom i ja ten środek transportu uważam tam za idealny. Ponadto, jako starożytna stolica Tajlandii, Ayutthaya pełna jest magicznych ruin i świątyń, które cieszą oczy i serce.

Jak dojechać?

Pociąg

Na tej stronie sprawdzisz rozkład pociągów z Bangkoku, ze stacji Hua Lamphong – Rozkład jazdy pociągów w Tajlandii. Podróż trwa około półtorej godziny i w zależności od wybranej klasy kosztuje 2-7 zł. Tanioszka.

Van

Ja do Ayutthaya zawsze jeździłam vanem. Odjeżdżają z dworca Mo Chit. Więcej o poruszaniu się po Tajlandii i głównych punktach komunikacyjnych w Bangkoku przeczytasz w poście – Transport w Tajlandii – praktyczne porady.

Co zobaczyć?

Spójrz na mapę Ayutthaya. To miasto jest naprawdę niewielkie. W centrum wszędzie dostępne są mapki z wytyczonymi trasami dla zwiedzających. Ja polecam wynająć rower za 50 thb za cały dzień i objechać miasteczko zgodnie ze szlakami. Przyjemna jazda – no może jedynie w pełnym słońcu koło południe upał jest nie do zniesienia. Ale mam na to radę – krótka przerwa w cieniu w jednym z parków pełnych ruin. Wstępy do większości miejsc są darmowe. Jedynie ze dwie czy trzy świątynie pobierają około 50 batów.

MUST SEE?

Wat Chai Watthanaram

Kształtem przypomina Angkor Wat i moim zdaniem robi największe wrażenie, ruiny są też dobrze zachowane a część odrestaurowana. Czuć ducha starożytnej stolicy Bangkoku.

Wat Lokkayasutharam

Ogromny leżący Budda – niemal 38 metrów!

Wat Phra Si Sanphet

Kompleks świątynny, który niegdyś stanowił Królewski Pałac. Na miejscu można obejrzeć makietę pałacu za czasów jego świetności i trzeba przyznać, że był ogromny i musiał być niesamowity.

Wat Borom Phuttharam

Mała świątyńka tuż przy głównej drodze, jednak schowana wśród drzew. W środku znajduje się duży pomnik Buddy. Świątynia dzięki swojemu ukrytemu położeniu pozostaje pusta. Polecam stanąć przed Buddą i popatrzeć chwilę na kamienną twarz. Ja miałam wrażenie, że się zaraz ruszy.

Wat Phra Mahathat

Ogromna kamienna głowa Buddy obrośnięta korzeniami starego drzewa figowego. Wizytówka Ayutthaya.

Wat Na Phra Men

Świątynia złotego Buddy. Wiedzie do niej miła droga wzdłuż rzeki. W środku można złożyć pokłon ogromnemu posągowi Buddy.

Ja w Ayutthaya byłam dwa razy – za każdym razem brałam rower, a na sam koniec zażywałam tajskiego masażu – dla relaksu. Fajna sprawa. Jednak wskazówka! Jadąc rowerem uważaj na słonie! W Ayutthaya te giganty chodzą ulicami miasta i zdarzyło mi się mieć ze słoniem niemal czołówkę na rondzie. W ostatniej chwili wyminęłam go tamując ruch drogowy #przygodyzuzy 😀

A tak szczerze od serca, to polecam po prostu chociaż przez chwilę pojeździć po Ayutthaya bez celu. Zabłądzić i odkryć przemiłą tajską knajpę nad rzeką. Spotkać starszego tajskiego dziadka i podpytać go o drogę. Odkryć niewielkie opustoszałe ruiny niezaznaczone ma turystycznej mapce. Warto.

PS. Pamiętaj, że ruch jest lewostronny.

Dawna stolica Tajlandii jest „małym Angkor Watem”. Jeżeli nie masz czasu skoczyć do Kambodży, by obejrzeć ten cud świata, to zapraszam do Ayutthaya!

 

Zuza

Mieszkam w Bangkoku od dwóch lat. Piszę o Tajlandii.  O życiu i podróżowaniu, o kulturze i tajskiej szkole, w której uczę angielskiego. Tajlandia to mój drugi dom.

Share
Published by
Zuza
Tags: Ayutthaya

Recent Posts

Idzie nowe! :)

Tajlandia i blog to były piękne przygody. Ale czas na nowe! :) Spędziłam niemal rok…

4 lata ago

Blogosfero podróżnicza – dokąd zmierzamy?

Podróżowanie to coś więcej niż wspaniałe przygody, piękne krajobrazy i egzotyczne kultury. Szczególnie, gdy w…

7 lat ago

Praco zdalna – jak ja cię nie cierpię!

O KURDEEEEE, praca zdalna jest taka zajebista, nic tylko leżeć w hamaku na jakiejś rajskiej…

7 lat ago

Maroko w 10 dni – plan podróży, budżet, informacje praktyczne.

Maroko. Byłam. Widziałam. Fajno. W listopadzie 2018 spędziłam w Maroko 10 dni - mega intensywne,…

7 lat ago

Dzisiaj to ja proszę Was o pomoc.

Zazwyczaj to ja odpowiadam na Wasze pytania dotyczące Tajlandii. Dzisiaj to ja Was proszę o…

7 lat ago

Czym jest „prawdziwa Tajlandia”?

Czym jest dla Ciebie „prawdziwa Tajlandia”? O, czyżby jakieś obrazy, słowa, dźwięki i zapachy przypływały…

7 lat ago