Świnia z rogami raz!
Pewnego dnia, gdy mieszkałam na tajskiej wsi i uczyłam angielskiego w pobliskiej szkole, zamarzyło mi się zjeść wołowinkę. Wybrałam się do ulicznej garkuchni. Po tajsku nie znałam ani słowa, a że moja szkoła znajdowała się na totalnym zadupiu, Tajowie nie ogarniali angielskiego. Podchodzę do babeczki ubranej w kolorowy fartuch z wielką metalową chochlą w ręku, którą miesza w ogromnym garze rosołu. Uprzejmie pytam:
-Do you have beef?
Babka odrywa wzrok od latających much i patrzy na mnie jak na kosmitkę.
Myślę sobie, że może krowa przejdzie.
-Cow? Have cow? Cow like "muuu muuuuu"? - pytam pięknie udając muczącą krowę i pokazując palcami rogi u głowy. Nagle babeczka rozpromienia się i kiwa głową. Udało się!
Siadam do stolika i już mi ślinka cienkie na myśl o miękkiej, delikatnie rozpadającej się wołowince w mych ustach. I tak siedzę bujając w obłokach, aż tu nagle, na mój stół wjeżdża.... Ryż z wieprzowiną.
Cholera.
Co się okazało?
Po tajsku "cow" to ryż, a "muu" to wieprzowina. Zamówiłam ryż ze świnią, tylko jakąś dziwną z rogami.
Czy to jest w dobrym tonie?
Język tajski jest tonalny. Wyróżnia się pięć podstawowych tonów. Wysoki, niski, pośredni, rosnący, opadający. Słowo, w zależności od tonu, zmienia znaczenie. Może na przykładzie będzie łatwiej...
Wejdź link i włącz czytanie na głos: LEWO vs. WKŁADAĆ/DODAWAĆ
Słyszysz różnicę? Lewo "saj" jest krótsze i w jednostajnym tonie, natomiast wkładać/dodawać "saj" jest w tonie opadającym. I tak jeszcze 3 inne "saj" w innych tonach. Tadaaaaa! Właśnie zrozumiałeś trudność tajskiego!
Aby uniknąć takich nieporozumień zapisz się do newslettera, a otrzymasz na maila mini słowniczek języka tajskiego. (Jeżeli masz pocztę na gmailu sprawdź foldery "spam", "oferty" i "społeczność".)