cyfrowy nomadyzm

Chrzanić hajs, palmy i podróże. Liczy się WYBÓR

Cyfrowy nomadyzm

Obiło się? Nie wiem jak Ty, ale ja marzę o tym by pewnego dnia podróżować i zarabiać zdalnie.
Zima w Tajlandii? Proszę bardzo!
Tydzień na Cyprze? Nie ma sprawy!
Rok w Ameryce Południowej? Ależ oczywiście!
Trąbię o tym od jakiegoś czasu, że dałam sobie 2 lata na zrealizowanie tego celu. Kończąc 27 lat chcę być zupełnie niezależna od lokalizacji, a hajs robić na komputerze. Tak. Taki mam plan i jak siema go zrealizuję.

Wiem, że czasami takie marzenia zdają się odległe i nieosiągalne, ale zatrzymaj się na chwilę i choć na sekundę pomyśl sobie, że to możliwe. Daj spokój z wymówkami, tłumaczeniami i ograniczeniami. Chociaż przez moment uznajmy, że to wszystko nie istnieje. Przez parę sekund wyobraź sobie jak wiele jesteś w stanie osiągnąć w ciągu najbliższych dwóch lat…

Ja jestem na początku mojej drogi. Uczę się na własnych błędach, zdobywam wiedzę, doświadczenie i konkretne umiejętności, swoje pomysły sprawdzam na blogu i kanałach social media. Działam. Pracuję. Czasem mi nie wychodzi, dużo potknięć już za mną, a jeszcze więcej wątpliwości we mnie. Ale cholera, kiedy jak nie teraz?

cyfrowy nomadyzmNo nie wiem, ale ja tam w siebie wierzę.
I w Ciebie też.

Tomka Maciejewskiego poznałam 2 lata temu w Tajlandii i to On po raz pierwszy opowiedział mi o jakimś „cyfrowym nomadyzmie”. Wtedy wzruszyłam ramionami, ale po jakimś czasie myśl o niezależności zaczęła we mnie kiełkować. Powolutku… Nie wiem czy wiesz, ale wyjeżdżając do Tajlandii nie miałam pojęcia co się wydarzy. Nie miałam planu, a o social mediach i blogowaniu wiedziałam tyle ile o procesie utleniania magnezu. Lol. Czyli nic.

Internet jest kopalnią wiedzy, jeżeli wiesz jak go dobrze używać. Czytałam. Oglądałam. Słuchałam. Szukałam. Sprawdzałam. W Tajlandii na tyle się rozwinęłam, że zapragnęłam stawić czoła większemu wyzwaniu. I tak pewnego dnia odważyłam się stworzyć Jestem Zuza i zacząć zuchwale marzyć o niezależności. Na 5 dni przed oficjalną publikacją bloga i startem w social media opublikowałam tekst: Cyfrowy nomadyzm – co to w ogóle jest?   Właśnie wtedy po raz pierwszy pomyślałam sobie, że też chcę tak żyć.

Tomek zrealizował swoje marzenie o wolności. Na dodatek, organizuje już drugą edycję jedynego w Polsce wydarzenia dla cyfrowych nomadów – Konferencja „Tam Gdzie Chcę” praca zdalna, wolność i podróże.

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że poznam tam wszystkich tych szaleńców, co granice mają za nic i ciężko pracując, realizują swoje marzenia. Jaram się, że będę miała okazję się od nich wiele nauczyć, a przy okazji podzielić się własnym doświadczeniem i opowiedzieć o drodze, którą już przebyłam. Jakby mi ktoś jeszcze 7 miesięcy temu powiedział, że będę prelegentką na konferencji dla cyfrowych nomadów……

cyfrowy nomadyzm

Ja to widzę tak, że w tym wszystkim nie chodzi o ilość zer na koncie, łatwą i przyjemną pracę w hamaku czy częste, egzotyczne podróże. Chrzanić hajs, palmy i podróże. Liczy się WYBÓR.

Praca zdalna daje mi MOŻLIWOŚĆ.
To ja decyduję gdzie jestem, dla kogo pracuję i co robię.
Po prostu… Moje życie jest Tam Gdzie Chcę. I tak jak ja chcę.

Też tego chcesz?

Cyfrowy nomadyzmie – nadchodzimy!

www.tamgdziechce.com

Pssst! Tylko do niedzieli tańsze bilety!

Posted in PRACA ZDALNA, Z ŻYCIA MILLENIALSA and tagged .