koh wai

Marzysz o podróży do Tajlandii? To skończ pieprzyć i zacznij działać

Zbyt wiele gadamy.

Opowiadamy niestworzone historie o tym jakie mamy plany, co takiego wyjątkowego zrobimy w przyszłym roku, przyrzekamy sobie i innym, w internecie i rzeczywistości, że spełnimy nasze marzenie. Przysięgamy, że nareszcie coś zmienimy, w końcu skupimy się na tym czego od zawsze pragniemy.

Okrutnie irytują mnie ludzie, którzy zamiast robić – plotą od rzeczy. O matko, jakie fascynujące bajki opowiadają! Słuchasz ich i aż nie możesz uwierzyć w te piękne wizje. Potem spotykacie się, kolejny Sylwester, kolejna imprezka i co zostało z tych boskich opowiastek? Dupa.

koh wai

A tak miało być….

„Bezproduktywne pierdolenie” to nowa choroba cywilizacyjna.

Hej, pewnie ja też czasem tak głupio gadam i wtedy strasznie siebie wkurzam. Myślę sobie „zamknij dziób, a skoro chcesz to zrobić, to działaj zamiast mielić ozorem”. Sama mało wiele nigdy bym do Tajlandii nie wyjechała, bo byłam rozmemłana jak falki z olejem. Miesiące mijały, a ja jedynie narzekałam, że nie wiem, nie umiem, nie mam hajsu i czasu. Weź się wewnętrznie kopnij w dupę!

Sylwester to najsmutniejszy dzień w roku. Naiwni i pełni nadziei obiecujemy sobie… Od stycznia schudnę, wezmę kota ze schroniska, będę więcej czytać, mniej siedzieć na facebooku. W 2018 bez dyskusji zdam egzamin na prawo jazdy, skoczę na bungee i nauczę się włoskiego. Od nowego roku nareszcie zrealizuje mój superhipermegazajebisty pomysł na firmę. W przyszłym roku na bank pojadę do Tajlandii. Ta.

Wszystkie życzenia toną w bąbelkach taniego szampana.

Co z tego zostaje? Rozczarowanie i wymówki. Kolejne obietnice, że w 2019 to już na pewno….

Marzysz o podróży do Tajlandii? To po prostu to zrób. Zaplanuj. Zorganizuj się. Podejmij kroki, by osiągnąć ten cel. Marzenia nie powinny wisieć w bajecznej próżni. Przekuj je w konkrety. Potraktuj jak projekt. Zapisz datę. Określ budżet. Kup bilet.

Nie masz pieniędzy?

Przed Tobą okrągły rok na oszczędzanie. Może czas na dodatkową pracę? Może na jedno duże zlecenie, z którego wynagrodzenie przeznaczysz na wyjazd do Tajlandii? Albo już masz jakieś zaskórniaki, ale z natury jesteś bojaźliwy i wciąż masz wrażenie, że to za mało? Prawda jest taka, że największy wydatek to sam bilet. Już w Azji można podróżować naprawdę tanio. Wszystko zależy od Twoich oczekiwań. Nigdy nie próbowałeś stopa? Czas się zaprzyjaźnić! W Tajlandii działa cudownie! Twoja podróż wcale ni musi być standardowa! A jeżeli nadal się boisz, to wykup porządne ubezpieczenie. Bez ryzyka nie ma zabawy.

Pamiętaj, że jeżeli nie masz za dużych funduszy, a chcesz przeżyć przygodę, możesz znaleźć wolontariat czy nawet pracę (poniżej podaję linki). Ja tak przemieszkałam miesiąc na rajskiej wyspie w Kambodży – Koh Rong Samloem. Pracowałam w barze w zamian za wyżywienie, nocleg i skromną pensję. Biały piasek i lazurowy ocean w zestawie. Zainteresowany?

Koh Rong Samloem

Przy tej plaży mieszkałam i pracowałam w Kambodży.

Ej, a może jedź do Tajlandii na trochę dłużej, powiedzmy pół roku? Zostań nauczycielem angielskiego. Obiecuję, że to zajebista przygoda i bardzo dobry hajs na podróże, a przy okazji nie małe wyzwanie. Uczyłam dwa lata, więc wiem co mówię. Zdaje się, że 4000 zł miesięcznie starczy na skromne życie, w pip podróży w każdy wolny weekend i szkolne wakacje.

Nie masz czasu?

Też mi wymówka. Jestem fanką stwierdzenia, że czas jest zawsze, to my jesteśmy źle zorganizowani. Może da się skumulować urlop? Albo połączyć go z dniami ustawowo wolnymi od pracy? A może ktoś się z Tobą pozamienia? Do diaska, a może wcale nie pracujesz na etat i w sumie masz ten jeden miesiąc w roku na podróż, ale nadal twierdzisz, że nie masz czasu na przygotowanie planu podróży? No way. Internet to potęga. Jeżeli wyszukiwarka google, mój blog oraz fora na facebooku Cię przerażają, to jedź choćby bez planu. Why not? To niezła zabawa.

Nie wiesz jak to zrobić?

Od czego zacząć? Stawiaj małe kroki. Wszystkie swoje plany zapisz na kartce. Wyznacz daty. I tego się trzymaj. Rozbij sobie każdą dużą część na pojedyncze czynności, które musisz wykonać. KONKRETY. Codziennie zajmij się chociaż jedną. A przede wszystkim kup bilet. Wtedy nie ma już odwrotu. Jak Buddę kocham, to naprawdę pomaga. 

Nie chce ci się?

To bądź szczery. Nie oszukuj siebie i innych. Przykro mi, ale spełnianie swoich marzeń często wymaga dużo pracy.

Koh Chang

Na tej plaży na wyspie Koh Chang możesz leżeć już za kilka miesięcy…

Nic nie spada z nieba. Bierne czekanie, aż los łaskawie podsunie pod nos wygraną wycieczkę all inclusive, jest bez sensu. Skoro marzysz o podróży do Tajlandii – zaplanuj to. Jeżeli nie wiesz jak to zrobić, to cholera, mieszkałam w Bangkoku dwa lata! Napisz do mnie, to Ci z chęcią pomogę. Serio. Jeden mail na początek, to chyba niewiele, co nie? Poświęć kilka minut swojego cennego życia i pchnij marzenia do przodu.

Proszę, tu jest mój mail:

kontakt@jestemzuza.pl

  • Oraz lista wpisów mega użytecznych przy planowaniu podróży do Tajlandii:

10 miejsc w Tajlandii, które musisz zobaczyć.

5 spraw do załatwienia przed wyjazdem do Tajlandii.

Ile pieniędzy potrzebujesz na wyjazd do Tajlandii?

Tajska kultura – co warto wiedzieć? (Do pobrania mini słowniczek języka tajskiego).

Jak zostać nauczycielem w Tajlandii?

Oraz kilka stron, które pomagają w planowaniu:

  • Grupy na facebooku:

Tajlandia Forum

Polacy w Tajlandii

Nauczyciele w Tajlandii

  • Strony z wolontariatami:

workway.info

helpex.net

volunteerworkthailand.org

  • Dodatkowo ode mnie zniżka na pierwszy nocleg wynajęty przez airBnB:

Zniżka 100 zł airBnB

Pierwsza czynność, którą możesz zaplanować w swoim projekcie „marzenie 2018” to sprawdzenie choćby linków powyżej.

Więc… Przestań głupio pieprzyć i zacznij działać.

Posted in PODRÓŻE, PRZYGODY.