Bałtyk

Manifest wkurwionego Millenialsa

Dziś jestem wkurwiona i chcę to czuć całym ciałem, by już nigdy nie zapomnieć dlaczego.

Wkurwiają mnie ludzie, którzy zawsze znajdują wymówkę.

Bo nie ma pieniędzy. Bo nie ma czasu. Pracy. Możliwości. Bo brzydka pogoda, bo za daleko. Bo mama, chłopak, żona, dziecko. Ja pierdolę.

Wkurwiają mnie ludzie, którzy mówią, że za głośno się śmieję.

Chcę być sobą – tak – śmieję się nieprzyzwoicie głośno, szczególnie po winie. I co z tego? Jak tym moim perlistym śmiechem naruszam Twoją przestrzeń? Daj mi spokój! Weź się zajmij swoim życiem. Będę się śmiać, najgłośniej jak potrafię, ale szczerze.

Wkurwiają mnie ludzie, którzy nie szanują innych.

Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna moja. Przestań mi wjeżdżać z butami w moją przestrzeń. Przestań mi narzucać co jest dobre a co złe. Przestań mi tłumaczyć. Fajnie, że masz swoją rację – ja mam swoją. I mam do tego prawo. I nic ci do tego! To, że jesteśmy inni, nie znaczy, że ktoś jest gorszy.

Wkurwiają mnie ludzie, którzy zadają głupie pytania.

Są zbyt leniwi by sprawdzić cokolwiek zanim zadadzą pytanie na które odpowiedziałabym po 3 sekundach w Internecie. No kurde. Błagam, poświęć chociaż chwilę, daj cokolwiek od siebie, zastanów się, kurna, włóż minimalny wysiłek. Szanuj siebie, mnie, nasz czas i pracę.

Wkurwiają mnie ludzie, którzy nie potrafią podjąć decyzji.

Rozmemłanie do potęgi. Nie żebym ja była czasami inna. Jończenie, ojejstestwo, cobybyłogdybalstwo. Ile można?! Weź się w garść i postanów cokolwiek! Kurde no  – zła decyzja jest lepsza od braku decyzji! No bo why not?

Wkurwiają mnie ludzie, którzy nie chcą słuchać.

Słyszą, ale nie słuchają. Nie biorą pod uwagę, że istnieje inny wszechświat niż ten, który sobie wymyślili. Mają wyjebane w drugiego człowieka.

Wkurwiają mnie ludzie, którzy nie chcą się uczyć.

Nawet jeżeli słuchają, to dlaczego nic z  tym nie robią? Dlaczego do jasnej cholery nie chcą się wewnętrznie rozwijać? Dlaczego nawet nie starają się czegoś zmienić? Dlaczego mają gdzieś siebie i innych?

Wkurwiają mnie ludzie, którzy mnie wkurwiają.

Ostatnio odkryłam, że cała ta frustracja, którą odczuwałam przez całe moje krótki życie to tak naprawdę złość. Sama siebie tym wkurwiłam, że nie potrafiłam tej emocji rozpoznać.

A wiecie po co nam ten wewnętrzny gniew?

Dzięki niemu nie godzimy się na rzeczy, na które nie mamy ochoty. Furia chroni nas przed innymi. Złość budzi się, gdy nasza osobista przestrzeń staje się zagrożona.

Więc najbardziej jestem wkurwiona na samą siebie.

 

 

 

 

Posted in Z ŻYCIA MILLENIALSA.