Koszty życia w Bangkoku

 Dzisiaj post o kosztach życia w Tajlandii, w Bangkoku. Przyjrzymy się dokładnie naszym wydatkom – ile kosztuje mieszkanie, ile żywność, ile atrakcje i przemieszczanie się po mieście. Przy okazji dodamy kilka przydatnych lifehacków, tipsów, wskazówek – jeżeli chcecie spędzić w Tajlandii dłuższy czas.

Koszty życia w Bangkoku.

Podzieliliśmy to na cztery kategorie:

1. Mieszkanie

2. Żywność

3. Atrakcje

4. Transport

1. Mieszkanie

Jeżeli chcesz wynająć mieszkanie w fajnym standardzie (płytki, klima) z kuchnią (co w Bangkoku jest rzadkością) i w rozsądnej cenie to zapraszamy na przedmieścia (właściciel mieszkania – Janek – dla zainteresowanych możemy podać kontakt na fejsie;). Mieszkamy około 15km od Khao San i bardzo, bardzo chwalimy sobie naszą dzielnicę. Cisza, spokój, bananowce i tajski kimat.

702948_1052125348188062_1837288149_n.jpg

Nasz dom 🙂

11140030_1000514150015849_4589466566339781978_n.jpg

Widok z tarasu

12825219_1052125328188064_556358379_n.jpg

Kuchnia

Miesięczny koszt mieszkania z wyposażeniem (dwa pokoje, poddasze, super taras, kuchnia i klima) na przedmieściach waha się (zakładając przelicznik 100bth = 12pln) w okolicach 600-900 złotych z rachunkami. Kawalerka (tak zwane condo) w centrum Bangkoku to koszt, w zależności od standardu, między 400-700 zł (najczęsciej bez wyposażenia tj. pościeli, sztućcy, naczyń) a w dogodnej lokalizacji (w pobliżu linii BTS, MRT)  Condominium do wynajęcia często są na nowoczesnych i zadbanych osiedlach (jest np. siłownia, basen). My nie zdecydowalibyśmy się na mieszkanie w centrum, bo Bangkok nas… męczy. Kochamy go za klimat, streetfood i tempo życia, ale spędzenie w nim więcej niż  kilku dni może poskutkować nerwicą i uczuleniem na wszechobecny hałas i smród.

No, to koszty mieszkania mamy za sobą. Przyjmijmy orientacyjnie, że my miesięcznie na super fajne mieszkanie, w dobrym standardzie i na przedmieściach  (w tajskiej dzielnicy „noł turist”) płacimy z rachunkami około 850 zł.

2. Żywność

Chodzimy na foodmarket 2 razy w tygodniu. Tam na jedzenie (owoce warzywa, gotowe potrawy w workach, ryż i inne przysmaki) wydajemy za każdym razem około 400bth. Czyli tygodniowo około 800bth.

Przykladowe ceny:

kiść bananów – 3zł

papaja – 4zł/kg

10 limonek – 1,20zł

woreczek ugotowanego ryżu – 85groszy

woreczek z gotowym obiadem dla dwóch osób – 3,60zł

świeże krewetki – 20-40zł/kg (zależy od wielkości krewetek)

dscn1565.jpg

dscn1398.jpg

dscn1394.jpg

Codzienne chodzimy do 7eleven (sieć sklepów podobnych do polskiej Żabki) po produkty takie jak mleko, chleb tostowy (innego tutaj nie ma), jajka, tuńczyk, piwo, słodycze. Średnio tygodniowo wydajemy tam 1000 bathów.

Przykładowe ceny:

psikacz antykomarowy – od 6zł (kupując go zwracajcie uwagę na zawartość DEET – im większa tym lepiej – około 20% to już moc. Sketolene można dostać bez problemu w każdym 7eleven)

12804225_1052155491518381_901139893_n.jpg

chleb tostowy – 4zł

tuńczyk w puszce – 5zł

woda 1,5l – 2-5zł

mała czekolada – 4zł

snickers – 2,40zł

jajka 10 sztuk – 7,20zł

syrop Hale’s – 5zł (można go dodawać do kawy, wody, herbaty, piwa i  drinków, robić z niego lody i desery, a smakuje jak słodka, różowa orenżada, mniam)

12825209_1052155484851715_823219138_n.jpg

Najdroższe w naszym żywieniowym utrzymaniu jest melko i… piwko. Litr mleka kosztuje około 6 zł. Więc każda kawka, płatki śniadaniowe czy milkszejki z bananami……. A piwo? Generalnie są cztery główno dowodzące marki piwa – Chang, Leo, Sighna i Heineken. 620ml Changa – 6,60zł, Leo 630ml – 7.20zł, Sighna 500ml – 7,20zł, Heineken 620ml – 8,60zł. Sighna się nie opłaca bo jest „mała” :D, Heineken jest drogi i fuj. Ale Chang…… Ten piękny, zielony i super zimny Chang……. A jak dodasz lód i limonkę? Mmmm… BAJKA! Ten Chang…..

Prawda jest taka, że nam wychodzi uszami. Pewnego, pięknego dnia dostaliśmy od znajomych z Polski w prezencie Książęce Złote Pszeniczne i Ciemne Łagodne. O Panie! Co to była za poezja smaków! Te nuty i aromaty… Generalnie wszystkie piwa w Tajlandii smakują tak samo. Uratuje Was jedynie lód i limonka.

Przynajmniej raz w miesiącu jeździmy na większe zakupy do TESCO 🙂 Kupujemy tam najpotrzebniejsze artykuły do domu (płyny, proszki, papier toaletowy, mięso na wagę, makarony etc.) Wydajemy tam średnio 1500 bathów (180 zł).

Przykładowe ceny:

makaron spaghetti – najtańszy 7,20zł

filetowana świeża pierś z kurczaka – od 7,20zł/kg

mały jogurt naturalny, kokosowy – 1,80zł

papier toaletowy 24sztuki – najtańszy 12zł

masło 100gr – 6zł

sprej do killowania mrówek i innych pełzająco-latających stworków – 10zł (ten którego używamy na codzień jest mega – starczył nam na 3 miesiące, a psikamy codziennie :D)

20160308_155118.jpg

Do żywności dodajmy obiady na ulicy – dla nas to około 3-4 razy w tygodniu. W zależności od intensywności wybierania się do centrum Bangkoku. Jeżeli chodzi o jedzenie na ulicy – zawsze szukamy najtańszej opcji. Zupa Tom Yam Kung z ulicznego gara + dwie miski ryżu (nasz ulubiony zestaw) to koszt około 12zł. Do tego standardowo dwa duże Changi (w knajpach ulicznych cena dużego piwa to 10-12zł). A może kuleczki rybne z grilla na patyku z ostrym sosem? 2,5zł. A może pół pokrojonego ananasa z przyprawą? 2,5zł Lody kokosowe, 3 gałki, orzeszki i świeże owoce? 2,50zł.

dscn1786_1.jpg

Nasz ulubiony zestaw: Tom Yam Kung, dwie miski ryżu i dwa duże Changi 🙂

Możesz jeść oporowo tanio, jeżeli wiesz gdzie szukać. Wystarczy zejść z głównego szlaku turystycznego i chwilę pobłąkać się po bocznych uliczkach. Najtaniej w Tajlandii zjedliśmy w Hua Hin. Było to stoisko obok domu jednej z tajskich rodzin. Mama gotowała i nakładała duże porcje dla przechodzących zaintersowanych. Tata dowoził ciepłe jedzenie skuterem pod wskazany adres. Dwójka białych ludzi wywołała tam niemałe poruszenie. Usiedliśmy przy krzywy, plastikowym i różowym stoliku zaraz obok domu gotującego małżeństwa. Za dwie ogromne porcje smażonego ryżu z kurczakiem i warzywami zapłaciliśmy 7zł. Meeeeega, coooo?

Podsumowując, miesięcznie na jedzenie wydajemy około 3200bth (foodmarket) + 4000bth (7eleven) + 1500bth (streetfood) + 1500 bth (TESCO) = 10800bth (około 1224zł).

3. Atrakcje

Katgoria „atrakcje” jest najbardziej dyskusyjna. Mieszkając w Bangkoku doświadczamy swoistego „sabai sabai” –  znaczy dobra, dobra nie śpieszy się nam. I rezygnujemy z totalnie turystycznych atrakcji, które powinno się kiedyś zaliczyć – muzea, pałace i świątynie. Jedyne miejsce w którym byliśmy to Pałac Króla i Świątynia Szmaragdowego Buddy (jeden kopleks). Wejście ta kosztuje 500bth od głowy (60zł). Dzieci wchodzą za darmo. Budynki piękne, ale mega gorąco i tłumy ludzi.

I jednak wolimy pojechać do fajnej dzielnicy, która jest bardzo tajska i klimatyczna i poznać coś zupełnie nowego, o innej jakości, nieprzygotowanej dla turysty. To szok. Totalny. A my cenimy sobie tak szokujące miejsca 🙂 Doświadczamy tam nie tylko czegoś nowego w obcej kulturze. W miejscach totalnie tajskich doświadczamy także wyobcowania z tej kultury. Ciekawskich spojrzeń, zdziwienia i zmarszczonych brwi na nasz widok. Musimy się dostosować, musimy być pokorni, bo jesteśmy tylko gośćmi. Takie miejsca nas pociągają najbardziej, chociaż prócz ekscytujących doświadczeń towarzyszy nam poczucie inności, które czasem bywa mniej przyjemne.

W tej kategorii koszty zależą od Ciebie.

4. Transport

Nasza ulubiona kategoria. Tuk-tuki? Noł łej. Atrakcja turystyczna. Z Kaho San na Silom najtaniej wytargowaliśmy 50 bth, ale tylko dlatego, że tu mieszkamy i nie damy się zrobić w balona. Chłopak był tak zły i tak gnał, że podskakiwaliśmy w tuk-tuku jak kamyczki w kieszeni spirneta, który biega po górach. Dobrze, że mamy wykupione podstawowe ubezpeczenie 😉 Ale co zaoszczędziliśmy to nasze 😀 twarde negocjacje.

dscn1877.jpg

Naszym zdaniem najtaniej wychodzą taksówki. Pamiętajcie, by zawsze i koniecznie nalegać na włączenie taxi-meter (taksometr). I to nie prawda, że po północy już taxi-meter nie funcjonuje, albo w weekendy, albo na lotnisko… zawsze TAXI-METER!!! A jak nie? Szukacie dalej. Taksówek w Bangkoku jest więcej niż karaluchów na ulicy – różowe, niebieskie, żółte, pomarańczowe i zielone. Znajdziecie taką i z taxi-meter i w swoim ulubionym kolorze!

dscn1881.jpg

dscn1726.jpg

Dokładna rozpiska cen w taksówkach w zależności od dystansu. Zwróćcie uwagę, że za stanie w korku też się płaci.

W pierwszym tygodniu podróżowaliśmy taksówkami. 15km od nas z domu na Khao San kosztuje 12 zł. Trzaśnięcie drzwami to 4,20 zł. Każde przejechane 400 metrów to kolejne 24 grosze. To jest naprawdę tanie, o ile tu nie zamieszkacie. Wtedy każde kilka złotych więcej na taksówkę to dla Was obiad na ulicy.

Są dwie linie BTS (Silom i Sukhumvit), linia na lotnisko City Line odjeżdżająca z Phaya Thai, linia na lotnisko Express Line odjężdżająca ze stacji Phetchamburi oraz MRT (metro). Ceny podobne, od 15 do 52 bth (w zależności od pokonywanego dystansu). Cena biletu ze stacji Phaya Thai na lotnisko Suvarnabhumi to około 100 bth. Lifehack? Jeżeli są korki to BTS i MRT Was ratuje, szczególnie przy dalekich trasach. Jeżeli korków nie ma a trasa jest krótka, a Wy jesteście w conajmniej dwójkę lub trójkę…. Czasami lepiej wziąć taksówkę lub tuk-tuka. Może wyjść taniej. Po prostu policzcie koszty 🙂

Po co przepłacać? Jeździjcie autobusem! Nasz ulubiony środek transportu. Turyści? Nie stwierdzono. Ceny? Zajebiste. Za 15 km od nas  z domu na Khao San bezpośrednim autobusem płacimy 2 złote za osobę. Czy może być lepiej? Zawsze jest wyluzowany kierowca, który zatrzymuje autobus na środku autostrady. Jest pani, która sprzedaje bilety i nie ma pojęcia o angielskim. Nie znasz tajskiego? No to nie dojedziesz. Hihi. Wiatraki na suficie? Abstrakcja. Autobusy bez okien? Jeszcze większa.

Strona dotycząca transportu miejskiego w Bangkoku (nie zawsze trasy i godziny są aktualne): http://www.transitbangkok.com/

dscn1843.jpg

Autobus nr 127, miejsce obok kierowcy, widok pierwszorzędny!

Bardzo fajnym środkiem transportu z którego warto korzystać nawet dla samego fanu jest tramwaj wodny, który kursuje wzdłuż i wszerz rzeki Menam. Można skorzystać również z mniejszych łódek wpływających w głąb miasta wąskimi kanałami 🙂 My korzystaliśmy z usług Chao Phraya Express Boat – jednorazowy bilet to koszt 13 bathów. Sprawdźcie to.

dscn1863.jpg

Do usług jest jeszcze UBER i podobno bardzo dobrze funkcjonuje, ale my jeszcze tego nie sprawdziliśmy 🙂 a jeżeli szukacie mocnych wrażeń to szczerze polecamy podróż z taksówkarzem na skuterze. Jazda pod prąd między wąskimi uliczkami i bez kasku to tutaj codzienność. Generalnie koszty takiej przejażdżki są uzależnione od waszych zdolności negocjacji – podobnie jak w przypadku Tuk Tuków.

Zbierając to do kupy – staramy się jeździć autobusami i BTSem lub MRT. Czasami korzystamy z taksówek, jeżeli wychodzi taniej lub podobnie. Koszty transportu zależą od miesiąca, ale średnio jest to około 360zł na dwie osoby.

PODSUMOWANIE

Nasze koszty w każdej kategorii mają się tak:

1. Mieszkanie 850zł

2. Żywność 1224zł

3. Atrakcje 0zł

4. Transport 360zł

Co daje łącznie kwotę 2434zł. Takie są przybliżone full koszty życia  w Bangkoku dla dwóch osób, na naszym przykładzie (oczywiście wszystkie te koszty ulegają zmianie, jeżeli wybieramy się w podróż do Kambodży czy na południe Tajlandii, ale zakładając, że spędzimy bez przerwy miesiąc w Bangkoku to wychodzi właśnie tak 🙂

Mamy nadzieję, że ten post jest praktyczny i pomocny. W razie jakichkolwiek pytań piszcie do nas śmiało – pomożemy jak tylko możemy 🙂

Zuza

Posted in PORADY, ŻYCIE W TAJLANDII and tagged , , , , , .