phi phi

Koh Phi Phi – nocleg, knajpy, atrakcje – poradnik praktyczny cz.2

Wyspa Koh Phi Phi

Jedna z najbardziej znanych w Tajlandii. Położona w prowincji Krabi. Co roku tłumnie odwiedzana przez ludzi z całego świata, przyciąganych przez obrazki lazurowej wody w otoczeniu smoczych skał… Byłam tam i obczaiłam Phi Phi wzdłuż i wszerz. Co tam zobaczyć? Gdzie najlepiej spać? W której knajpie zjeść? Jaką wycieczkę wybrać? I ile zabrać pieniędzy? Oto mój poradnik naszpikowany praktycznymi informacjami (+ zniżki!) oraz ciekawostkami, których zwykły turysta nie ogarnie.

Część pierwsza – Transport, ceny, wycieczki.

Część druga – Nocleg, knajpy, atrakcje.

Część trzecia – Którą plażę wybrać? – cooming soon!

Nocleg

Bardzo ważna sprawa. Są cztery główne plaże do wybory – opiszę je w trzeciej części. Tak jak wspominałam, Phi Phi to bardzo imprezowe miejsce, więc jeżeli nie masz ochoty na muzykę dudniącą w nocy, polecam dobrze wybrać miejsce na nocleg. Aby uniknąć hałasu polecam nocleg przy Long Beach lub Tonsai.

Ja spałam w Sand and Sea View Resort przy plaży Tonsai (od tej strony jest też port główny) . Przeszłam wyspę wzdłuż i wszerz i uważam zachodnią część tej plaży za jedno z fajniejszych miejsc. Przy smoczej skale, z miłym piaskiem. Widok psują setki łódek i motorówek – ja za nimi nie przepadam gdy myślę o „rajskiej plaży”, ale cóż. W porównaniu do reszty plaż na Phi Phi i tak było miło.

phi phiViking Resort

W tym miejscu nie spałam, ale wiem, że wielu Polaków wybiera ten resort na swój nocleg. Gdy pytałam o rekomendacje na forum o Tajlandii, Viking Resort pojawiał się najczęściej. Może warto wziąć tę miejscówkę pod uwagę?

Kliknij w obrazek i otrzymaj ode mnie zniżkę na nocleg. Na airbnb koło 130 złotych, booking 60. Lepiej być nie może!

booking zniżka


Atrakcje

Imprezki

Najbardziej chyba znana jest Pool Party w Ibiza House na plaży Loh Dalam, w jej północnej części. Tam też znajduje się całe zagłębie imprezowe. Byłam i potwierdzam – bawiłam się wyśmienicie.

PRO TIP

Jeżeli nie masz ochoty na dzikie party i dudniącą muzykę, to wynajmij coś do spania poza strefą „imprezową”. Podobno nie da się spać przez „hałas” dobiegający z głównej plaży.

View Point

Wizytówka Koh Phi Phi. Trasa nie jest jakaś mega wymagająca, chociaż można się zmachać. Symboliczna kwota za wejście. Na samej górze jest fajna platforma, na której można usiąść i podziwiać zachód słońca. Chociaż szczerze, to polecam wybrać się tam za dnia, gdy nie ma odpływu. Kolorki nieziemskie.

PS. Alkohol zabroniony z uwagi na szacunek do islamu.

Phi Phi

phi phiReggae Bar Muay Thai

MUSISZ I CHCESZ TAM IŚĆ!

Tak, to jest Reggae Bar w którym znajduje się stadion muay thai. Ale to nie koniec! Na scenie, prócz prawdziwych zawodników, walczą osoby z publiczności. Haha. Serio! Nie ściemniam! Sama prawie dałam się sprowokować… Dostajesz ochraniacze i jechane! Jeżeli wytrzymasz 3 pełne rundy, w nagrodę dostajesz darmowe wiaderko wódki. Biznes jak ta lala!

Walki zaczynają się o 21. Polecam przybyć wcześniej. By zająć stolik trzeba coś zamówić. W sekrecie Wam powiem, że do jednego wiaderka alkoholu drugie jest gratis. Z ręką na sercu, polecam to miejsce, przednia zabawa murowana. We vlogu z Phi Phi zobaczysz jak to wygląda na żywo!

Knajpy

To pierwsza wyspa w Tajlandii, a byłam już na 10, na której stoi McDonald. I co gorsza – jest ciągle pełny! Dramat. Generalnie żarcie na wyspie jest w pytkę drogie, ale! Zawsze znajdzie się jakaś knajpa cudo w poczciwą babcią co gotuje po domowemu.

Z polecenia Łukasza, którego poznałam na Phi Phi (imprezowaliśmy wraz z Jego znajomymi właśnie w Reggae Barze), trafiłam do knajpy o wdzięcznej nazwie „Thaifood”. Hehe. Była tam sama Magda Gessler – mój vlog dowodem! Ja także jedzeniem byłam zachwycona, a ceny zwykłe, normalne, 50-100 batów za pyszne tajskie. Polecam!

Ach, bardzo fajnie przejść się dróżką w stronę Long Beach. Po drodze jest mnóstwo restauracji ze świeżym seafoodem i miłymi stolikami z widokiem na ocean. Mega klimatycznie wyglądała też knajpa Sunshine na plaży Tonsai, ale odstraszyła mnie cenami.

UWAGA!

Od czerwca 2018 na 3 miesiące zostanie zamknięta Maya Bay – zatoka w której kręcono sławny film z Leonadro Di Caprio – Niebiańska Plaża.

PS. CYFROWI NOMADZI, na Phi Phi nie szukajcie dobrego neta. Ewentualnie w drogich hotelach. Jednak ja po kilkunastu godzinach walki zrezygnowałam z pracy, coby się nie frustrować.

A na sam koniec, co ja o tej wyspie myślę?

Fanką Phi Phi nie jestem. Ja nie wiem gdzie ci wszyscy zachwyceni ludzie widzą w tej turystycznej ściemie. Syf, hałas, beton, drożyzna, tłumy ludzi. Phi Phi może być fajna tylko jeżeli wybierasz się tam z grupą znajomych na typową najebkę i imperkę do białego rana. Sama byłam na tej plaży i densiłam do ogłuszających bitów, popijając wódkę z wiaderka. Tak, to było ekstra. Ale tak poza tym, to w Tajlandii są o wiele piękniejsze miejsca…
Posted in PORADY, TAJLANDIA and tagged .