miejsca w Tajlandii

10 miejsc w Tajlandii, które musisz zobaczyć

10 moich ulubionych miejsc, które koniecznie weź pod uwagę przyjeżdżając do Tajlandii. Nieoczywiste i czasem wbrew popularnym opiniom w internecie. Nie chcę ponownie pisać o Pałacu Króla. Zresztą – byłam tam i mi się nie podobało 😀 To jakie miejsca polecam?

1. Koh Wai

Malutka wysepka na południowym wschodzie Tajlandii, w Zatoce Tajlandzkiej, znajdująca się tuż obok Koh Chang. Piękna i rajska. Obrazki wyjęte wprost z katalogu. Dlaczego uważam ją za mustsee? Bo jest tak mała, że nie ma na niej nic 😀 Żadnej drogi, zbędnych budynków, brzydkich rur czy betonowych portów. Kilka małych resorcików i bungalowsów. Parę pomostów z drewna. A poza tym tylko potęga natury – dzika dżungla, lazurowy ocean i biel plaży. Uważam, że warto doświadczyć takiego klimatu i odcięcia od świata.

2. Jezioro Cheow Lan

Miejsce, które dosłownie odebrało mi dech. Jedno z najpiękniejszych jakie przez dwa lata widziałam w Tajlandii. Jezioro znajduje się w parku narodowym Khao Sok, na południu Tajlandii. W 1982 roku wśród potężnych skał wapiennych, które charaktryzują ten rejon, wzniesiono tamę. Dzięki temu smocze skały zostały zalane wodą – tak powstało jezioro, które jest jednocześnie parkiem narodowym. Nie ma tam nic prócz natury. Niewyobrażalnie piękne! W tym poście znajdziecie relacje z naszej podróży do tego nieziemskiego miejsca – Jezioro Cheow Lan i park narodowy Khao Sok.

3. Talling Chan Floating Market

Lokalny pływający market w Bangkoku. Nie znajdziesz tam tabunów białasów, kosmicznych cen za łódki oraz stoisk sklepikarzy dostosowanych do wyobrażeń turysty o egzotycznej Azji. Mały i bez fajerwerków. Ale autentyczny. Pokarmisz chlebem stada ogromnych, rzecznych ryb. Zjesz świeży seafood z drewnianej łódeczki od uśmiechniętej baby. Przepłyniesz się po kanałach z tajskim przewodnikiem (za jedyne 40 thb!). Gorąco polecam!

4. Pai

Przytulne i klimatyczne miasteczko na północy Tajlandii. Leży nad rzeką, ukryte pośród górskich szczytów. Oddalone o 160km od Chiang Mai. Okej, jest turystyczne. Dużo backpackersów. Ale klimat ma nieziemski! Kto planuje tam wpaść na dzień czy dwa zazwyczaj zostaje wciągnięty w tak zwane „Pai Hole”. Iluż znam ludzi, co zamiast dnia spędziło tam dwa tygodnie 😀 To miejsce ma niesamowicie dobrą i relaksującą energię. Spędziłam tam z Emilem jedynie (o zgrozo!) dwa dni. Spaliśmy w namiocie nad brzegiem rzeki. Przez tropiki spoglądaliśmy na soczyście zielone szczyty porośnięte tropikalną dżunglą, rechot żab budził nas o świcie, a wieczorem dobiegała nas muzyka z baru nieopodal. Jedna z lepszych jazzowych improwizacji jakie w życiu słyszałam. Więcej szczegółów z naszej podróży na północ Tajlandii: Laos, visarun, Chiang mai i autostopowe wyzwanie.

5. Maeklong Train Market

Byłam tam już dwa razy, ale za każdym razem zachwycił mnie tak samo! Wyobraź sobie tajskie targowisko. Soczyste owoce, suszone ryby, półżywe krewetki, egzotyczne przyprawy i kolorowe warzywa. Wszystko poukładane pod parasolami na koszach, pudłach, dziwnych konstrukcjach. A wszystkie stoiska ciągną się wzdłuż torów! Tak, dokładnie tak! Przez ten targ przejeżdża najprawdziwszy pociąg! I robi się naprawdę ciasno. W sekundę wszystkie stoiska składają się, wszyscy wstrzymują oddech, a jak tylko pociąg minie stanowisko, to zostaje ponownie błyskawicznie rozłożone. Mega przeżycie! Do miasteczka dostaniesz się z południowego dworca Sai Tai Mai. Tuż obok jest kilka pływających targowisk. Warto zaznaczy to miejsce na swojej mapie podróży. Pod tym linkiem znajdziecie na myGecko film na żywo, który nagraliśmy z Emilem z przejazdu pociągu – Maeklong Train Market.

6. Elephant Haven

Jeżeli szukasz w Tajlandii miejsca, gdzie słonie są szanowane, to Elephant Haven jest właśnie dla Ciebie. Żadnych sztuczek, jeżdżenia czy bicia. Calutki dzień poświęcony słoniom. Przygotowywanie pożywienia, karmienie, następnie spacer po dżungli, kąpiel błotna i w rzece. Wszystko w towarzystwie przewodnika, który ciekawie tłumaczy tajniki słoniowego życia. Niesamowite doświadczenie bliskości tych ogromnych i czułych zwierząt. To jedno z tych miejsc, które musisz zobaczyć! Szczegóły wycieczki i praktyczne porady znajdziesz w tym poście: Szczęśliwe słonie – Elephant Haven Kanchanaburi.

7. Wodospad Sarika, Nakhon Nayok

120 kilometrów na północ od Bangkoku. Znajduje się w Parku Narodowym Khao Yai. Niezła alternatywa dla Erawanu, jeżeli cenisz sobie brak turystów, autentyczność i lokalne klimaty. Jeżeli się tam wybierasz, to polecam zabrać ze sobą matę do siedzenia na ziemi, zapas jedzenia, zimne piwko i długą koszulkę do kąpieli. Właśnie tak Tajowie spędzają tam swoje weekendy! Przy okazji wpadnij do Khao Yai (standardowo wstęp 300 thb) i spróbuj znaleźć miejsce, gdzie można wynająć namiot lub camping, gdzie postawisz swój własny. To też niezła atrakcja na wolne dni wśród lokalnych mieszkańców.

8. Trat

Miasteczko na południowym wschodzie Tajlandii. Tuż przy granicy z Kambodżą. Punkt rozjazdowy dla turystów zmierzających na Koh Chang, Koh Mak i Koh Kood. Dlaczego warto zostać w Trat także na noc, a nie tylko na szybko przesiąść się do tuk tuka? Ponieważ jest ono mega przyjemne i przytulne. Po pierwsze, bardzo spokojnie.Po drugie, lekko dotknięte wyspiarskim klimatem. Dzięki temu znajdziesz tutaj dużo nastrojowych knajp, obwieszonych lampkami, które serwują świeży seafood i zimny cydr. Z rana łatwo znaleźć miłą kawiarnię ze smacznymi śniadaniami – idealną do pracy na komputerze. Magiczne i bardzo udane połączenie ‚tajskości’ z europejskim stylem. Wraz z Emilem spędziliśmy w Trat niemal tydzień, gdy rok temu skuterem przemierzaliśmy Tajlandię w poszukiwaniu pracy. To miasteczko nas zauroczyło totalnie. Gdyby nie to, że był środek semestru, a etaty już obsadzone, na pewno znaleźlibyśmy tam pracę i z przyjemnością zamieszkali.

9. Wat Tham Kaho Noi, Kanchanaburi

W Kanchanaburi wynajmujesz skuter. Następnie podążasz na południe, wzdłuż rzeki Maeklong. Droga po zachodniej stronie rzeki wiedzie przez malownicze, zielone tereny. Tajskie wioski, smocze góry, tropikalna roślinność i wiele niespodzianek. Skuter to wolność. Podążaj za feelingiem! Jakaś ścieżka zdaje się ciekawa? W oddali widać złotą kopułę świątyni na szczycie góry?  Zauważyłeś zdezelowany znak z napisem „jaskinia”? Sprawdź wszystkie tropy – na pewno odkryjesz coś ciekawego! Właśnie tak razem z Emilem odkryłam Świątynie Wat Tham Khao Noi. W oddali, wśród zielonych równin, dostrzegliśmy ogromny budynek i złotego buddę na szczycie. Koniecznie musieliśmy to sprawdzić! Okazało się, że widok z samej góry wart był wspinania się po setkach schodów. Piękna sprawa! Jedno z tych miejsc, które koniecznie musisz zobaczyć!

10. Hua Hin

Jedynie 240 kilometrów od Bangkoku na południe. Bilet na pociąg, trzecią klasą, kosztuje jedynie 40 thb. To tam znajduje się letnia rezydencja Króla. Za dnia ładna, ale zapchana ludźmi plaża. Jedynie palmy i wszech obecnie galopujące konie ratują sprawę. Klimat trochę jak w kurorcie w Juracie. Jednak to noc odkrywa wyjątkowość Hua Hin. Nazwa pochodzi od przeogromnych skał, które wyłaniają się z oceanu w trakcie odpływu. I to robi największe wrażenie! Woda cofa się i odsłania setki metrów dna oceanu. Potężne, czasem dwumetrowe skały, niczym głowy olbrzymów, wystają samotnie. Gdy zdasz sobie sprawę, że spacerując po odkrytym piasku w nocy, za dnia byłbyś kilka metrów pod wodą… Niesamowite wrażenie. Ponadto, polecam tam jechać w okresie lęgowym krabów! Liczne skały oraz małe „jeziorka” wodne, które pozostają po odpływie, to idealne miejsce do życia dla morskich istot. Latarka w dłoń i zostań odkrywcą! A w sekrecie Ci powiem… Odjedź od plaży jak najdalej w głąb oceanu. Stań w totalnej ciemności i wsłuchaj się w naturę. Usłyszysz samo życie. Uuuu. Aż mam ciarki jak sobie to przypomnę…

dziewczyna na koniu

Oto moja lista. 10 miejsc w Tajlandii, które musisz zobaczyć. Jeśli wybierzesz się gdzieś, koniecznie daj mi znać jak było! 🙂

 

Posted in PODRÓŻE, PORADY and tagged , , , , , , , .